Historia pary – Patrycja i Piotr

Dwie połówki jabłka

Byli szczęśliwym małżeństwem z 6 letnim stażem. Dwie połówki jabłka – mówili znajomi. Zgrani, zgodni, bliscy sobie. Dziecko tylko umocniło łączącą ich więź. Syn wniósł nową jakość do ich małżeńskiego życia, przewracając je do góry nogami, ale czyniąc pełniejszym. Sielanka codzienności w niczym nie zapowiadała nadchodzącej tragedii… synek Tomek został u dziadków, oni wreszcie po długim okresie mogli nacieszyć się sobą podczas krótkich wakacji. Po tygodniu stęsknieni wrócili do domu, w którym czekać miał mały z babcią. Głuchy sygnał w telefonach, chwile niepokoju, a potem paniki. Gdy wreszcie zadzwonił policjant nie umieli wydobyć z siebie słów. Żadne nie wierzyło, że to prawda. Zdarzył się wypadek. Dwie ofiary śmiertelne – dziecko i kobieta.
Ze stratą poradzić sobie było bardzo trudno. Minęły jednak lata, oni wciąż byli razem, a życie płynęło dalej. W końcu ponownie zaczęli myśleć o dziecku. Starali się przez trzy lata – bezskutecznie. Ze względu na wiek ich szanse stopniowo malały. U niej stwierdzono bardzo niską rezerwę jajnikową, co oznaczało deficyt komórek jajowych. Jego wyniki, choć na granicy, pozostawały w normie.

Leczenie

Zaczęli myśleć o in vitro. Najpierw musieli jednak znaleźć dawczynię. Wywiad wśród przyjaciółek i dalszych znajomych nie przyniósł rezultatów. Wolę pomocy wyrażały wszystkie, żadna jednak nie chciała ostatecznie zdecydować się na dawstwo. Rozważali adopcję, gdy lekarz poinformował o anonimowej dawczyni, która sama ostatnio zgłosiła się do Kliniki. Zaszli w ciążę przy pierwszym podejściu do procedury in vitro z wykorzystaniem oddanej komórki jajowej. Po 34 tygodniach na świat przyszło śliczne, zdrowe maleństwo. Nawet teraz – już jako rodzice dwuletniej Gosi – czasem zastanawiają się, kim była ta kobieta, która dała im tak wiele szczęścia…

Gosia

Gosia jest radosnym, pełnym energii dzieckiem. Ma teraz 5 lat i uwielbia konie. W przedszkolu najszybciej nauczyła się czytać i gra zawsze pierwsze skrzypce w przedstawieniach organizowanych dla rodziców. Ma niebieskie oczy i błyszczące, kasztanowe włosy do ramion. W przyszłości chciałaby zostać policjantką albo stewardessą. Jeszcze nic nie wie o historii jej pojawienia się na świecie, ale rodzice zamierzają jej powiedzieć, gdy będzie trochę starsza.