Oddałam komórki jajowe – nie żałuję

Każdego roku w Klinice INVICTA kilkaset dawczyń przekazuje swoje komórki jajowe na rzecz niepłodnych par.

Dla wielu pacjentów skorzystanie z tego rodzaju pomocy zdrowej kobiety to jedyna szansa na posiadanie potomstwa. O tym, jak proces dawstwa wygląda w praktyce opowiada pani Anna z Gdyni, która zdecydowała się przekazać swoje komórki na rzecz innej pary.

Dlaczego zdecydowała się Pani na zostanie dawczynią komórek jajowych?

Chciałam pomóc, jakoś wesprzeć pary, które nie mogą w inny sposób spełnić swoich marzeń o dziecku. Sama jestem mamą, wiem , co znaczy macierzyństwo i ile szczęścia może dać. Nie wyobrażam sobie swojego życia bez mojego syna. Chyba dlatego podjęłam taką decyzję. Dziecko to dla wielu osób sens życia.. Jeśli kobieta nie może mieć dziecka, bo nie ma własnych jajeczek, musi przeżywać dramat. Dowiedziałam się, że w naszym kraju bardzo trudno o dawczynie komórek. Pomyślałam więc, że pomogę.

Jak to się zaczęło? Pani doświadczyła takiej sytuacji, a może znajomi?

Moja przyjaciółka, ktoś bardzo mi bliski, bardzo długo nie mogła zajść w ciążę. To było już dobrych kilka lat temu. Wtedy nie wiedziałam nawet, że mogę jej jakoś pomóc. I widziałam, jaki może to być problem. Na szczęście ostatecznie wszystko się w jej przypadku ułożyło. Ale zgłaszając się jako dawczyni do kliniki, gdzieś w pamięci miałam jej cierpienie i łzy.

Czy miała Pani jakieś wątpliwości natury moralnej? Czy będzie myślała Pani o dzieciach zapłodnionych z Pani komórek jak o własnych?

Nie, raczej nie. nie Choć nie chwalę się swoją decyzją za bardzo. Dawstwo to jednak temat tabu. Co do drugiego pytania – chciałam pomóc, mam już swoje dziecko. Tamte będą miały swoich, na pewno bardzo kochających rodziców. Bardzo pomogła mi konsultacja psychologiczna – mimo tego, że była obowiązkowa Dzięki niej zaczęłam myśleć o tych sprawach w zupełnie inny sposób. Odpowiedziałam sobie na wiele trudnych pytań, zastanowiłam się i podjęłam naprawdę świadomą decyzję.

Czy podczas konsultacji psychologicznej była Pani zachęcana do oddania komórek?

Wręcz przeciwnie, odniosłam wrażenie, że np. pani psycholog chciała mnie zniechęcić. Dzisiaj, biorąc pod uwagę to, ile dała mi rozmowa, uważam, że właśnie tak powinna wyglądać. To kwestia odpowiedzialnego podejścia do sprawy.

Jak wyglądał cały proces?

Początek to były liczne badania – lekarze musieli wiedzieć, że jestem zdrowa, nie mam obciążeń genetycznych czy hormonalnych. Upewniali się czy mam odpowiedni poziom tzw. rezerwy jajnikowej, czy dawstwo nie zagrozi mojej własnej płodności. Otrzymałam wszystkie wyniki wykonywanych badań. Weryfikację przeszłam pomyślnie. Kolejnym krokiem była stymulacja – taki sam procesi przechodzą kobiety przymierzające się do in vitro. Otrzymałam leki, które sprawiły, że moje jajniki wyprodukowały więcej komórek jajowych. Ich przyjmowanie nie było specjalnie przyjemne, ale cóż… Potem był tzw. pick up czyli zabieg pobrania komórek. Wszystko odbywało się w znieczuleniu ogólnym, więc nic nie czułam. Tego samego dnia wróciłam do domu.

Ile takich komórek Pani oddała?

Podczas stymulacji uzyskano w moim przypadku 9 komórek jajowych, więc mam nadzieję, że kilku parom udało mi się pomóc.

Co by Pani powiedziała kobietom, które zastanawiają się czy oddać swoje komórki jajowe?

Przede wszystkich jest to forma pomocy – trzeba mieć w sobie dużo empatii i świadomie podjąć decyzję. Dla par, które przez lata starają się o dziecko i nie mogą go mieć, podarowanie komórek jajowych jest niemal jak gwiazdka z nieba. Niektóre osoby udzielają się charytatywnie, pracują jako wolontariusze, a jeszcze inne mogą oddać komórki jajowe, by pomóc niepłodnym parom. Jest to indywidualna decyzja. Chcę też podkreślić, że nie ma się czego bać. To wprawdzie medycyna, ale cały proces naprawdę nie jest taki skomplikowany. Do tego ludzie z którymi miałam styczność, lekarze, położne, psycholog są naprawdę bardzo życzliwi i pomocni!

Europejski Bank Komórek Jajowych INVICTA

Honorowe dawstwo komórek jajowych to niezwykły dar serca i nieoceniona pomoc dla niepłodnych par. Dawczyni otrzymuje pakiet badań laboratoryjnych oraz kompleksową informację na temat swojego zdrowia, w trakcie całego procesu jest pod specjalistyczną opieką lekarską i psychologiczną oraz otrzymuje zryczałtowany zwrot kosztów poniesionych w związku z oddaniem komórek w wysokości 3000 zł.